Strona główna FreeStyle Libre zamów online! Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
diabetyk24.pl
Accu-Chek Solo
FreeStyle Libre
mylife YpsoPump
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny

Dodaj komentarz
Cukrzyca i sport

Opowiadanie Eweliny

dodano: 4 października 2007 r.

Nazywam się Ewelina i na Forum jestem jedną z seniorek, jeśli chodzi o wiek, bo uczestniczką jestem od niedawna. Swoje życie z cukrzycą zaczęłam dokładnie dziesięć lat temu i mimo, iż objawy były wprost książkowe, ja niczego nie podejrzewałam, aż do diagnozy wygłoszonej przez lekarza: Cukrzyca insulinozależna. Ale może po kolei.

Od dziecka nie lubiłam słodyczy. Zawsze wolałam jabłko albo inne owoce a zamiast batona plaster szynki (jeśli była). Nigdy nie miałam problemów z cukrem (jak już robiło się badania) ani nie znałam nikogo w rodzinie, kto by takie problemy miał. Krótko po pięćdziesiątych urodzinach zaczęłam coraz bardziej "spadać" na wadze i coraz więcej pić. Zdarzały mi się zawroty głowy, fale ciepła i duszności ale ze względu na wiek myślałam, że to nic innego jak menopauza. Dopiero jak schudłam ponad 20 kg w bardzo krótkim okresie zaniepokoiłam się i trafiłam do lekarza, potem na badania a potem do diabetologa. Mój cukier na czczo wahał się w granicach 300-450 mg. No i zaczęło się...

Najpierw uczyłam się odmierzać odpowiednie dawki, potem robić sobie wstrzyknięcia, potem wyrównywać poziom cukru insuliną i tabletkami, potem zaczęły się ćwiczenia i dieta. Najgorzej było przejść na dietę, bo wprost nie mogłam przełknąć tych wszystkich gotowanych, bez smaku i wyglądu potraw. Z samą insuliną też był nie lada problem, bo wahania cukru były tak różne, że albo wciąż miałam za dużo cukru albo za mało i wpadałam w hipoglikemię. Z czasem udało się sytuację opanować ale wciąż wahania są duże a moje zdrowie po tylu latach coraz gorsze.

Dzisiaj oprócz cukrzycy mam problemy z sercem, początki zaćmy, problemy skórne, problemy ze słuchem i coraz rzadszą fryzurę. Lekarz pociesza mnie, że teraz sytuację pogarsza już wiek, ale mam być optymistką, więc nią jestem, bo cóż mi innego pozostało. Mieszkam na małym osiedlu za miastem, więc dźwigam z miasta zakupy w ramach gimnastyki. Niestety nie zawsze mam siłę je donieść, więc podjeżdżam autobusem ale za to dużo spaceruję, a każdą wolną chwilę spędzam na ogródku i wycieczkach.

W ogródku pracy jest sporo przez cały rok. Tak więc nie tylko mam gimnastykę przy sianiu, sadzeniu, kopaniu, podlewaniu, grabieniu, ale także relaksuję się psychicznie. Na wycieczki jeżdżę z klubu seniorów co miesiąc. Wycieczki są różne w dalsze zakątki i bliższe ale zawsze wiążą się ze zwiedzaniem, więc dużo trzeba chodzić, wspinać się, jest też czas na pogaduszki i odpoczynek. Tam nie tylko robię coś dla ciała i ducha, tam mam również kontakt z innymi ludźmi w moim wieku, ludźmi, którzy tak samo jak ja zmagają się ze swoimi chorobami i słabościami, tam mam wsparcie, pomoc i siłę do dalszej drogi.

A kiedy przychodzi kryzys, bo i takie niestety bywają, wszystkie moje smutki rozwesela uśmiech mojej wnusi i szalone pomysły córki, która zawsze jest obok i zawsze mnie wspiera. Z nimi nawet najbardziej deszczowe dni są kolorowe. Przy pełnym energii dziecku nie ma czasu myśleć o sobie, trzeba zrobić posiłki, trzeba pójść na spacer, trzeba myśleć pozytywnie i się uśmiechać. Trzeba mieć siłę biegać po placu zabaw i po alejkach w parku, zbierać listki i kasztany, chodzić po kałużach, w lecie objadać się lodami a zimą pić gorące kakao robiąc ludziki z plasteliny. Trzeba chwytać każdy promyk słońca i każdy uśmiech, zarażać się optymizmem innych i być szczęśliwym każdego dnia. Trzeba czerpać siłę z innych, a gdy jest nam źle pozwalać sobie pomagać, bo nie ma nic lepszego niż bliskość, wsparcie i miłość drugiego człowieka... ona dodaje nam skrzydeł :)

Ewelina
(dane do wiadomości Redakcji)





Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama




Najnowsze komentarze [1]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~mirka 43 lata  IP: 212.122.214.xxx(2007-10-25 20:35:52)
Witam i gratuluje pogody ducha i radości z życia. Ja sama zachorowałam na cukrzyce 9 miesięcy temu i uczę się jej każdego dnia i mam podobnie jak pani kochających najbliższych, bez których na początku gdy byłam w szpitalu (cukrów ponad 600, kwasica, anemia) na pewno nie dałabym sobie rady powrocilam do pracy latem dużo jeżdzimy na rowerach. Spędzamy czas na działce poza miastem i wiem, że można to wszystko jakoś pogodzić z pomocą najbliższych. Pozdrowienia. Mirka z Bydgoszczy.


Powrót Do góry

XXII Zjazd Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego



mojacukrzyca.org - Cukrzyca i sport: Opowiadanie Eweliny
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Poznaj cukrzycę
Nowość!
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
Polecamy
DiABEtyK
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
DME obrzęk plamki
Ciekawostki
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2021 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Czwartek, 22 kwietnia 2021 r.

Zadaj pytanie on-line