Strona główna FreeStyle Libre zamów online! Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
diabetyk24.pl
Accu-Chek Solo
FreeStyle Libre
mylife YpsoPump
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny

Dodaj komentarz
Cukrzyca i sport

Opowiadanie Małgosi

dodano: 22 września 2007 r.

Na cukrzyce choruje od 5 lat. Wszystko zaczęło się przez przypadek. Moja babcia też choruje na cukrzycę, a ja z ciekawości wzięłam jej glukometr, żeby sprawdzić jak to jest jak człowiek się czuje, kiedy musi się ukuć (wcześniej mój kontakt z chorobami i igłami był niemalże równy zeru). Pierwszy wynik: 300 na czczo, kolejne jeszcze większe. Nie dopuszczałam do siebie myśli. że mogę być chora. Na prawdziwe badania do lekarza poszłam dopiero po paru miesiącach od tego czasu. No i zaczęło się. Szpital, stała kontrola, najgorsze były te zastrzyki. No bo jak wyjść i zrobić zastrzyk , kiedy w koło wszyscy wiedzą? Wszyscy akurat nagle się na mnie patrzą. Tak, od tego zaczynałam swoje nowe życie, a raczej wszystko zaczynało się od wielkiego NIE!!

Kiedy zachorowałam, wszystko wywróciło się do góry nogami. Myślałam, że już nigdy nie będę mogła normalnie żyć, zastrzyki, ciągłe mierzenie cukru itp... itd... Nie chciało się po prostu nic, każde wyjście z domu wymagało wiele wysiłku, a jakimkolwiek czynnym wypoczynku nie było mowy.

Sport? Na zawsze się z tym pożegnałam, chociaż wcześniej tak bardzo uwielbiałam grać w kosza, w siatkówkę, czy po prostu pojeździć na rowerze. Po prostu zamknęłam się w sobie i tyle! Był taki czas, że nigdzie nie wychodziłam z domu, głupi spacer był tak prawdopodobny jak to, że kosmici zaatakują ziemię. Teraz z perspektywy czasu się z tego śmieje, a raczej z mojej własnej głupoty!!!

Minęło jednak sporo czasu zanim to zrozumiałam. Właściwe to jest jedna osoba, która mi w tym pomogła. Moja kiedyś znajoma - teraz przyjaciółka. Nauczyła mnie jak się nie poddawać w życiu i wychodzić naprzeciw problemom. Poznałyśmy się w pracy, ona jest też chora, niestety ma epilepsje. Ciągłe ataki, niewiadomo dlaczego, w najprzeróżniejszych sytuacjach, z początku obserwowałam to wszystko z boku, ale zdarzyło się tak, że miałam jej pomóc właśnie ja, nie było nikogo obok. Pierwsza myśl jak ja mogę pomóc komuś, skoro ja sama jestem chora, ale byłam zdana tylko na siebie. Przeszła dobrze atak, wszystko pomyślnie się skończyło. Zaczęłyśmy rozmawiać i tak to się zaczęło. To właśnie Beatka wyciągnęła mnie z domu, nauczyła się na nowo uśmiechać. Bo mimo swojej choroby nie poddała się, była zawsze taka pełna energii, po prostu zarażała optymizmem, chociaż tak wiele musiała się w życiu nacierpieć. To właśnie ona zaczęła wyciągać mnie z domu, najpierw spacery, a potem... potem stopniowo wracałam między ludzi... Teraz gra w kosza czy basen nie jest już dla mnie problemem. Dziękuję Ci Beatko!!

Teraz mogę tylko powiedzieć wszystkim: NIE PODDAWAJCIE SIĘ, nie warto rezygnować ze swoich ulubionych czynności, choroba nie wybiera, chory nie znaczy gorszy, a jeśli ktoś mówi Wam inaczej to nie jest wart żeby sobie nim zawracać głowę. Jestem teraz naprawdę szczęśliwa. Odnalazłam siebie i sens swojego życia. Mówię Wam wszystko się ułoży trzeba tylko przetrwać, najgorzej jest na początku, nie można jednak odrzucać ręki, którą ktoś do Was wyciąga.

Ja od początku byłam leczona insuliną, ale nagle (po 5 latach) okazało się, że mam jednak II typ, a co za tym idzie śmiało mogę być na tabletkach :). Szczerze mówiąc jestem z tego powodu bardzo zadowolona, bo nie dość, że nie muszę się kłuć, to jeszcze moje cukry osiągają znacznie niższe wartości niż przy insulinie.

Pozdrawiam wszystkich słodziutkich :).

Małgośka
(dane do wiadomości Redakcji)





Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama




Najnowsze komentarze [1]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~CarlaRoca  IP: 87.105.34.xxx(2007-09-30 13:43:14)
Jak przeczytałam tą opowieść to się poplakałam. Dokładnie mam te same myśli... ale dzięki osobom, które mnie otaczają potrafię myśleć inaczej... patrzeć na świat z tej lepszej strony... Pozdrawiam Cię gorąco i Słodziutko :)


Powrót Do góry

XXII Zjazd Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego



mojacukrzyca.org - Cukrzyca i sport: Opowiadanie Małgosi
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Poznaj cukrzycę
Nowość!
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
Polecamy
DiABEtyK
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
DME obrzęk plamki
Ciekawostki
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2021 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Czwartek, 22 kwietnia 2021 r.

Zadaj pytanie on-line