Strona główna Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
Forum | Zamów Kartę Diabetyka | Ogłoszenia | Najbliższe spotkania | Infolinie | Karta informacyjna | Wyszukiwarka | Ciekawe linki | Media o portalu | Patronat medialny | Partnerzy | Newsletter
Piątek, 21 lipca 2017 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Performa Combo Promocja
Sklep dla diabetyków
Newsletter
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe i CGM
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny
DME obrzęk plamki
Zdrowe Nogi
Ciekawostki

Dodaj komentarz
Kącik literacki

Aneks do Cukrowej śmierci Włodzimierza Janowskiego
źródło: od autora, dodano: 11 lutego 2016 r.

Poznań, 20.01.2016 r.


Wielce Szanowne Czytelniczki i Czytelnicy Diabetycy i nie tylko. Jak wiem z informacji otrzymanych od osoby mającej pieczę nad portalem mojacukrzyca.org moją "Cukrową śmierć" (kliknij, aby przejść) przeczytało wielu zainteresowanych. Ponieważ postęp w nauce następuje wykładniczo, postanowiłem w skrócie odnieść się do obecnej wiedzy, również w odniesieniu do cukrzycy typu 1. Podkreślam, że jestem amatorem pod kątem wiedzy naukowej, stąd możliwa płytkość w drążeniu tematu. Wnioski na temat rzeczywistości opieram na podstawie doświadczeń płynących ze styczności z procesami przyczynowo - skutkowymi. Zobowiązany jestem zaznaczyć, że każdy osobnik postrzega rzeczywistość w sobie odpowiedni sposób.

Być może pamiętają Państwo w mojej książce opisałem historię mego życia opartego na sztucznym jego podtrzymywaniu poprzez codzienne, najczęściej wielokrotne podawanie insuliny. Oczywiście w celu zapobieżenia rozkładowi przez kwasy żołądkowe białka jakim jest insulina podawanie odbywa się podskórnie lub śródskórnie. Tak się dzieje od momentu opracowania sposobu obejścia naturalnego działania trzustki, która "odmówiła" produkcji insuliny. Cukrzyca typu I należy do grona rozlicznych chorób autoimmunizacyjnych. Nie jest więc związana z wirusami czy bakteriami. Jest związana z czynnikami zewnętrznymi, w tym przypadku z pożywieniem.

Jak już napisałem w mej książce, opierając się na artykule popełnionym przez dr Alesio Fasano we wrześniu 2009 r., który ukazał się w miesięczniku "Świat nauki" takim artykułem żywnościowym stał się gluten, białko zawarte w mące pszennej, żytniej, jęczmiennej i owsianej. Jak się okazało i kukurydza jest genetycznie upodobniona do poprzednich (pisze o tym Amerykanin kardiolog Dawid Wilson w swej książce, niestety nie znam tytułu). Pisze, że miażdżyca jest pokłosiem glutenu. Mleko krowie (surowica bydlęca), uzyskane od bydła, krzyżowanego od tysięcy lat (podobnie jak krzyżowano trawy dające coraz większe zbiory ziarna, które dzięki glutenowi pozwoliło na osiedlanie się grup ludzkiej małpy, mogącej przejść od zbieractwa i myślistwa do rolnictwa) dla zwiększenia ilości mleka od jednej krowy stało się powolnym destruktorem jelit i trzustki, a za tym wywołaniem tzw. ODRUCHU ZAPALNEGO. Właśnie ten odruch wywołuje spostrzeżoną już w pierwszym wieku n.e. chorobę nazwaną z greckiego celiakią - choroba autoimmunizacyjna (celiakkos-brzuch).

Dlaczego postanowiłem napisać ANEKS do "Cukrowej śmierci"? Otóż w pewnym towarzystwie usłyszałem, iż w Internecie ukazała się informacja, że cukrzyca to choroba zakaźna. Rodzi się pytanie jak to jest możliwe, że w XXI wieku można mieć tak dyletanckie i ignoranckie pojęcie o było nie było znanej dla ogółu chorobie? A może powodem ogólnej niewiedzy o chorobach autoimmunizacyjnych jest niewielka, lub żadna wiedza "trzymających władzę" nad szkolnictwem (w tym medycznym - podawanie sterydów w leczeniu np. Reumatoidalnym Zapaleniu Stawów, co prowadzi do rozpadu kośćca), Mediami i im podobnymi ośrodkami?

Jak zapewne wielu z nas uczyło się jeszcze w szkole podstawowej o odruchach bezwarunkowych i warunkowych. Za badania nad problemem odruchów Rosjanin, fizjolog Iwan Piotrowicz Pawłow otrzymał nagrodę Nobla. Bicie serca czy przyśpieszony oddech podczas zwiększonego wysiłku to wynik odruchu bezwarunkowego. Odruch warunkowy to np. cofnięcie ręki po dotknięciu rozgrzanego przedmiotu. Należy się zastanowić jak to możliwe, że ta choroba, w istocie śmiertelna pozostawała tak długo bez wyjaśnienia jej przyczyny?

W nauce obowiązuje podstawowa zasada NIE MA SKUTKU BEZ PRZYCZYNY. Wprawdzie ludzka małpa działa korzystając z emocji i instynktu to nieustannie analizujemy informacje płynące z natłoku pętli przyczynowo-skutkowych. Cały Wszechświat to niezmierzone bity informacji. To w informacji tkwi sposób "trzymania władzy", rządzenia, traktowania obywatela czy pacjenta tak czy inaczej obdzielając go mniejszą lub większą ilością informacji.

Bywa, że ta zasada znana jest jakiejś ilości przedstawicieli gatunku ludzkiego, ale niewielu osobników zdaje sobie sprawę, że w oparciu o przyczynę wiele pokoleń "uciułało" pozycje, władzę, nieprzebrane majątki. Przytoczę dane z roku 2015, otóż 1% populacji ludzkiej (82 osoby) zawiaduje ponad połową dochodu całej planety. Z reszty dochodu egzystuje reszta. Usuwanie SKUTKU napędza spiralę zysku - cel uświęca środki. Pozostawiona W SPOKOJU PRZYCZYN a nadal nakręca m.in. przypadkowy proces replikacji genów w celu uzyskiwania mutacji. Rozwija się tzw. cywilizacja. Cywilizacja jako taka jest niczym więcej jak odpadem, spamem konieczności wypełniania żołądka treścią. Spróbujmy nie jeść, a wpadniemy w hipoglikemię. Taki sam proces toczy się u osobników "zdrowych", a jedyną różnicą jest sprawna trzustka. Jak napisał w swych książkach egiptolog Christian Jacq "istnieją tylko dwie rasy ludzkie, rządzący i rządzeni".

Zapewne wielu z nas słyszało w Mediach o tzw. "elitach". Któż to taki? To właśnie owi rządzący, mający pełną świadomość "trzymania Władzy" i sposobów jej podtrzymywania. Mają również pełną świadomość co należy robić, aby ta władza była w pełni do ich dyspozycji i to jak najdłużej, najlepiej pokoleniami. Biorąc pod uwagę coraz obfitsze wykopaliska archeologiczne w kręgu władzy tkwili kapłani, wspierający swą wiedzą praktyczną jakiegoś władcę - marionetkę, którym sterowali dla "trzymania swej władzy" nad "plebsem". Owi "trzymający władzę" tworzyli mity, religie i wiele podobnych historyjek zastraszających "maluczkich". Od tysięcy lat ludzka małpa zasiedlająca coraz gęściej Ziemię dzieliła się na kierujących i kierowanych - cytat z jeszcze jednej książki Christiana Jacq'a.

Kiedy się urodzimy, od dnia urodzin po dzień śmierci zostajemy bez naszej woli umieszczeni w czasoprzestrzeni (Michio Kaku - "Przyszłość umysłu"). Aż do śmierci czerpiemy z doświadczeń życia codziennego wnikając w jakąś niszę w celu zdobycia środków na materię, którą wypełnimy nasz żołądek w celu uzyskania na drodze metabolizmu i anabolizmu energię niezbędną dla funkcjonowania naszych komórek (nawet nasza śmierć staje się okazją do zarobienia na naszym pochówku). Tylko sam mózg użytkuje tyle energii, ile zużywa 20 W żarówka. Mózg nie może korzystać z większej ilości energii z uwagi na przegrzanie się komórek i ich śmierć.

Każdy czytający ma prawo zadać pytanie, "co ma piernik do wiatraka", wszak mam odnieść się do cukrzycy. Otóż moim zdaniem ma. W lipcu 2015 r. odsłuchałem treści artykułu zamieszczonego w moim wielce szanownym miesięczniku "ŚWIAT Nauki". Amerykański dr neurochirurg pisze, jak wpadł na pomysł wyjaśnienia powodów wielu chorób. Zaiste dziwne, że trzeba było doczekać roku 2015 aby uczeni akademicy doszli do wniosku, że układ odpornościowy bez wątpienia musi współpracować z układem nerwowym.

Opisał on TRZECI ODRUCH.

Kiedy organizm (białko) zostaje w jakiś sposób narażony na uraz następuje odruch zapalny, który powinien ulec zanikowi od 24 do 48 godzin. W razie wywoływania odruchu zapalnego przez dłuższy czas (chronicznie) sygnał biegnący od nerwu poprzez nerw błędny wszczyna się kaskada procesów: sygnał elektryczno-chemiczny dociera do ośrodków związanych ściśle z układem odpornościowym (zatoki czołowe, migdałki, grasica, tarczyca, płuca, trzustka, wątroba, śledziona). Jak to się dzieje? Pozwolę sobie przedstawić ten proces plastycznie. Otóż wielu z nas widziało naocznie (co wcale nie jest dla wzroku bezpieczne!) łuk elektryczny. Taki łuk powstaje między źródłem prądu, a układem mającym jakiś opór. Na podobieństwo tego łuku powstaje łuk między nerwem błędnym (również znajdującym się pod wpływem prądu), a ośrodkiem odpornościowym, który zaczyna reagować wysyłając białka ratujące organizm przed ciągłym naruszaniem odporności. Jeżeli spożywamy codziennie lub często substancję, która osadza się pomiędzy kosmkami jelita cienkiego doprowadzamy do stanu zapalnego najpierw jelita, a później, poprzez otwarcie drogi przez śluzówkę do krwi ów stan, stający się chronicznym (poprzez krew roznoszącą toksynę po całym organizmie) uruchamia po przez nerw błędny śledzionę, a ta zaczyna wydzielać czynnik martwicy nowotworowej, ten zaś wszczyna wydzielanie interleukin.

Reasumując już wspomniany Pawłow udowodnił, że sygnały zapalne (cofanie łapy przez psy drażnione prądem) uczą się ostrożności zapamiętując wrażenia wiążące się z urazem. Od września 2009 r. jestem na diecie eliminującej gluten, krowie mleko, kukurydzę oraz acetylosalicyl i żyję, a moje zdrowie uległo ogólnej poprawie. Prawdą jest, że mogę jedynie przypuszczać, iż powodem tak późnego określenia działania odruchu zapalnego jest odwlekanie wyleczania, które nie przynosi żadnego zysku ani środowisku farmakologicznemu, ani tzw. medycznemu. Wszak jedne i drugie mają żołądki, podobnie jak środowiska prawnicze, które tak długo są potrzebne, jak długo "pospólstwo" będzie zmuszane przez "trzymających władzę" do "szanowania Prawa" (Owe środowiska są ostatnimi, które szanowały by Prawo "święte krowy"). Natomiast obowiązkiem "pospólstwa" jest się parzyć i rodzić potencjalnego niewolnika (w razie czego może dostanie na drugie, trzecie... dodatek, i aby go nie przepił otrzyma kartę płatniczą na coś...), który jak jego ojcowie będzie miał obowiązek stać na granicy, być patriotą, kochać boga, mieć honor Śmiem twierdzić, że mam rację biorąc pod uwagę, że w bardzo niewielu szkołach programy szkolne nie przewidują nauczania Prawa jako takiego.

Kończąc mój Aneks do "Cukrowej śmierci" zauważam, że tzw. "elity" tak sterują kierunkiem zajmowania nisz przez "pospólstwo", aby osiągać jak największe zyski i aby ów proces trwał jak najdłużej. Niezwykle ważnym dla "elit" jest również "zajęcie" pospólstwa czymkolwiek, aby nie miało wolnego czasu na jakiekolwiek myśli wyzwoleńcze. My, ludzie cierpiący na tyle interesujemy "trzymających władzę", na ile może ona "wycisnąć" nawet jak najmniejszy grosz, który wpływa do kas korporacji farmaaceutycznych, medycznych itp., itd.

Stąd moja wielodekadowa nadzieja i oczekiwanie na wyleczenie spełza na niczym.

Włodzimierz Janowski


Informacje przedstawione w tej publikacji są subiektywnymi opiniami autora i nie są równoznaczne z opiniami redakcji portalu mojacukrzyca.org. Każdy Czytelnik wykorzystuje poglądy przedstawione przez Autora dla własnych potrzeb jedynie na własną odpowiedzialność.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!


reklama






Najnowsze komentarze [0]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Bądź pierwszy, dodaj swoją opinię!


Powrót Do góry

mojacukrzyca.org - Kącik literacki: Aneks do Cukrowej śmierci Włodzimierza Janowskiego
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
MOJACUKRZYCA.TV
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Polecamy
Magazyn PEN
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2017 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Czwartek, 20 lipca 2017 r.

Zadaj pytanie on-line