Strona główna Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
Forum | Zamów Kartę Diabetyka | Ogłoszenia | Najbliższe spotkania | Infolinie | Karta informacyjna | Wyszukiwarka | Ciekawe linki | Media o portalu | Patronat medialny | Partnerzy | Newsletter
Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Performa
Sklep dla diabetyków
Newsletter
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe i CGM
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny
DME obrzęk plamki
Zdrowe Nogi
Ciekawostki

Dodaj komentarz
Cukrzyca tamtych lat

Stare strzykawki
na podstawie strony ChTD, kwiecień 2006

Dzięki współpracy z serwisem "Chorzowskie Tematy Diabetologiczne" i udostępnieniu przez Karola Goika materiałów o cukrzycy możemy zaprezentować jak wyglądało leczenie cukrzycy kilkanaście... kilkadziesiąt lat temu. Zapraszamy do zapoznania się z materiałem pt. "Cukrzyca tamtych lat - strzykawki".

Dawne to czasy, lata 1950 - 1990, które pamięta niewielu. Konstrukcja strzykawek była szklano-metalowa. Po każdym użyciu wymagane było gotowanie strzykawki oraz igieł. Materiał igieł nie był najlepszej jakości. Tępiły się po jednorazowym użyciu. Regułą było wykonywanie zastrzyku igłą o średnicy 0,6 mm. Kupno nowych graniczyło czasami z cudem. Znane są przypadki samodzielnego ostrzenia igieł!

Z doświadczenia wiemy, że zapomnienie wykonania sterylizacji powodowało, że nie było czym wykonać iniekcji. Wykonanie sterylizacji przez gotowanie do wyparowania wody kończyło się uszkodzeniem strzykawki - metal oraz szkło stanowiły elementy niemożliwe do złożenia.

Pewnym postępem było wprowadzenie strzykawek o ograniczonej ilości części metalowych - szklane tłoki - dwie dolne strzykawki na zdjęciu nr 1.

Moja Cukrzyca: Strzykawki o konstrukcji szklano-metalowej
Zdjęcie nr 1. Strzykawki o konstrukcji szklano-metalowej.

Dokładność podania insuliny w tamtych latach dziś jest nie do przyjęcia wobec obecnych precyzyjnych, innych narzędzi do wykonania zastrzyku - peny, insulinówki. Różne skale strzykawek utrudniały nabranie odpowiedniej ilości jednostek insuliny. Częstą praktyką było nabieranie insuliny do granicy wyznaczonej przylepcem naklejonym na szkło strzykawki!

Poważnym postępem było wykorzystanie tworzywa sztucznego do produkcji strzykawek. To moment zaistnienia strzykawek jednorazowych. Tak to dziś określamy - wobec powszechności tego typu sprzętu. Jednak wtedy często była to strzykawka jednorazowa wielokrotnego użytku. Trudno w to uwierzyć - takie były realia. Na zdjęciu wyraźnie widać skalę strzykawek - a więc ocenić można dokładność podawania insuliny.

Moja Cukrzyca: Różne strzykawki plastikowe
Zdjęcie nr 2. Różne strzykawki plastikowe.

Na zdjęciu nr 3 pokazano strzykawki z tamtych lat (1950 - 1990 r.). Trudno uwierzyć w skuteczność leczenia cukrzycy gdy iniekcje wykonywało się jeden raz na dobę i to sprzętem o takiej a nie innej jakości.

Patrząc na czasy obecne, pod kątem precyzji wstrzykiwaczy, stwierdzić należy, że nie przyniosły one rewelacyjnego wzrostu skuteczności leczenia. Uzyskano wygodę wykonania iniekcji, uproszczenie tego procesu oraz, co jest bardzo istotne, umożliwiły wprowadzenie intensywnej insulinoterapii - dawniej nie do pomyślenia z uwagi na wymaganą precyzję dawki, częste sterylizacje.

Moja Cukrzyca: Popatrzmy na strzykawki z tamtych lat
Zdjęcie nr 3. Popatrzmy na strzykawki z tamtych lat.

Wykonajmy prosty test, który polecamy diabetykom o krótkim stażu chorowania. Niech spróbują, oczywiście bez wykonania samej iniekcji, przygotować strzykawkę do iniekcji o dziwnej, nietypowej skali, nabierając insulinę z fiolki zawierającą insulinę o stężeniu 40 j/ml. Później powtórzyć ten proces dla insulin o stężeniu 80 oraz 100 j/ml. Za każdym razem należy zmienić ilość podawanych jednostek np. 14 lub 22 jednostki - zapewniamy wspaniałą łamigłówkę.

A teraz kolejna porcja wyobraźni - to wszystko należy wykonać w podróży, na urlopie, wakacjach - nie wolno zapomnieć o sterylizacji sprzętu!! Jesteśmy przekonani, że tym sposobem docenią fakt istnienia nowoczesnych wstrzykiwaczy oraz choć trochę nabiorą wyobraźni o trudnym sposobie leczenia cukrzycy w tamtych, odległych latach.

Tekst opracowany przez redaktorów strony:
"Chorzowskie Tematy Diabetologiczne"


Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!


reklama







Najnowsze komentarze [12]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~lester.grach@gmail.com  IP: 77.255.2.xxx(2015-02-01 12:18:12)
Nie chodzi mi o treść artykułu.Jestem cukrzykiem i z powodzeniem używam penów .Chodzi mi natomiast o mojego kota który ma cukrzycę i muszę mu robić zastrzyki z insuliny jednorazowymi strzykawkami plastykowymi.Problem z tymi strzykawkami jest taki że można je używać tylko raz .Zachodzi tam reakcja tego plastyku z insuliną co obniża wartość tej insuliny.Chciałbym zakupić insulinówki szklane ale nie wiem gdzie.Proszę o pomoc.Dziękuję.

~halina  IP: 93.105.42.xxx(2014-10-23 21:02:35)
Moja choroba to strzykawki, które należało sterylizować. Zapomnienie, sen i kolejny zakup, bo woda wygotowała się w sterylizatorze. Nie pamiętam, jak przeliczałam i odmierzałam jednostki. miałam 20 lat i byłam pozostawiona sama sobie z tą chorobą. Nadal mam z tamtego okresu zachowane strzykawki i sterylizatory (1 nowy, a drugi przepalony z powodu zbyt dużego rozgrzania), półautomat też. Jednorazówki z darów z Niemiec były wtedy luksusem. Mam kilka do dzisiaj. Są moim wspomnieniem leczenia od 1978 roku.

~Adam  IP: 88.156.226.xxx(2014-10-05 03:36:27)
Ja miałem w latach 70tych duński wstrzykiwacz HELINOS półautomat wspaniała sprawa.

~Benia  IP: 83.142.176.xxx(2014-06-18 19:22:00)
A pamiętacie glukometr o wymiarach pustaka, niestety nie szło go zapakować w małą walizeczkę a do szkoły gdzie właśnie chodziłam, to zająłby cały plecak ha ha ha dobrze że to przeszłość

~Maja  IP: 79.184.132.xxx(2014-03-22 13:10:24)
Na szczęście nie musiałam nigdy stosować szklanych strzykawek ,w tym przypadku byłam szczęściarą bo rodzice załatwili mi strzykawki jednorazowe" z darów"z wtopioną igłą ,strzykawki używane nawet kilka razy miały ostrzejsze igły niż te nasze polskie wynalazki.

~julianos**  IP: 192.109.140.xxx(2012-05-23 13:04:05)
pokazcie jeszcze sprzet do gotowania strzykawek.. nie pamietam jak sie toto nazywalo ale korzystalem z tego,trudno to bylo zalatwic

~diade(ł)tyk  IP: 87.205.210.xxx(2009-06-28 13:39:56)
A jeszcze były takie czasy, kiedy pojawiły się na rynku plastikowe strzykawki zachodnie np. z darów, których końcówki (system "luer") za czorta nie pasowały do polskich igieł (system "record") i odwrotnie. Wymyślono specjalne łączniki, które umożliwiały podanie insuliny "zachodnią" strzykawką i "wschodnią" igłą. To dopiero była "precyzja" podania leku. A szklane insulinówki made in DDR często się rozwalały w trakcie sterylizacji i to nawet fabrycznie nowe.

~diade(ł)tyk  IP: 87.205.210.xxx(2009-06-28 13:39:49)
A jeszcze były takie czasy, kiedy pojawiły się na rynku plastikowe strzykawki zachodnie np. z darów, których końcówki (system "luer") za czorta nie pasowały do polskich igieł (system "record") i odwrotnie. Wymyślono specjalne łączniki, które umożliwiały podanie insuliny "zachodnią" strzykawką i "wschodnią" igłą. To dopiero była "precyzja" podania leku. A szklane insulinówki made in DDR często się rozwalały w trakcie sterylizacji i to nawet fabrycznie nowe.

~Viki  IP: 82.210.169.xxx(2008-06-02 19:53:29)
Pamietam, że pani z apteki nie chciała mi ich sprzedać bo nie wierzyła mi, że mam cukrzycę, a moja koleżanke zwinęła policja za to, że w parku brała insulinę (myśleli że to narkotyki :)... i wszystko przez te strzykawki :)

~martyna  IP: 83.238.70.xxx(2008-05-26 19:03:28)
ja bym tym sie nigdy nie ukula, poniewaz bardzo boje sie zastrzyków, jak daje sobie penem to sie nie boje, ale jak widze ta igle w tej plastikowej strzykawce np. jak bylam szczepiona na rózyczke to az mi slabo bylo :(( tez mam cukrzyce ale tylko prawie niecaly rok :)

~cukiereczek  IP: 217.173.178.xxx(2008-01-26 10:41:21)
Pamiętam te plastikowe strzykawki. Korzystałam z nich na początku mojej choroby w latach 1990-1993. Jak to dobrze, że teraz mamy peny :)

~CLEO18  IP: 83.10.38.xxx(2008-01-07 16:56:12)
O rany... Dobrze, że nie żyłam w tamtych czasach... Koszmar...


Powrót Do góry

mojacukrzyca.org - Cukrzyca tamtych lat: Stare strzykawki
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
MOJACUKRZYCA.TV
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Polecamy
Magazyn PEN
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2017 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zadaj pytanie on-line