Rodzice małych diabetyków z Dąbrowy Górniczej będą mogli bez obaw posłać dzieci do przedszkola wraz ze zdrowymi rówieśnikami. Dotąd najczęściej musieli szukać dla nich opiekunki, bo przedszkolanki odmawiały podawania dzieciom insuliny.
Czteroletnia Zuzia, która mieszka z rodzicami na dąbrowskim osiedlu Mydlice, jest chora na cukrzycę. Gdy rok temu pani Justyna, jej mama, chciała zapisać córkę do przedszkola, usłyszała od dyrektorki, że żadna z nauczycielek nie podejmie się podawania dziewczynce insuliny. - Na nic było wyjaśnianie, że Zuzia ma pompę, która jest prosta w obsłudze. Dyrektorka zasłaniała się przepisami i, chcąc nie chcąc, musiałam zostawić córkę w domu i poszukać dla niej niani - mówi pani Justyna, która bardzo żałuje, że Zuzia została pozbawiona możliwości kontaktu z rówieśnikami.
podobne problemy ma większość rodziców małych diabetyków
Od czasu, gdy kilka lat temu z przedszkoli zwolniono pielęgniarki, podobne problemy ma większość rodziców małych diabetyków. W zeszłym roku w ich sprawie interweniowała nawet Elżbieta Radziszewska, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. Podkreślała, że nauczyciele, zasłaniając się obowiązującym ich rzekomo zakazem podawania przewlekle chorym dzieciom leków, źle interpretują przepisy. Wraz z minister edukacji Katarzyną Hall i minister zdrowia Ewą Kopacz Radziszewska opracowała nowe zasady, zgodnie z którymi od tego roku szkolnego przedszkolanki są zobowiązane - po odbyciu szkolenia - pomagać przewlekle chorym maluchom według wskazówek rodziców i lekarza.
W placówkach wybuchła panika. - Nie każdy ma predyspozycje, by wykonywać niektóre zabiegi. Są osoby, które nie odważą się zrobić zastrzyku, bo po prostu boją się widoku krwi - mówiła Mariola Jugowiec, dyrektorka Przedszkola nr 6 w Gliwicach.
Władze Dąbrowy Górniczej wzięły sobie do serca ten argument. - Uznaliśmy, że nie tylko nauczycielki, ale i rodzice byliby spokojniejsi, gdyby nad chorymi maluchami czuwała pielęgniarka - wyjaśnia Lucyna Stępniewska z wydziału strategii, promocji i komunikacji społecznej dąbrowskiego magistratu.
miasto zdecydowało się przygotować 20 miejsc dla małych diabetyków w Przedszkolu
Dlatego miasto zdecydowało się przygotować 20 miejsc dla małych diabetyków w Przedszkolu nr 29 z Oddziałami Integracyjnymi przy ul. Ludowej 4. Dzieci trafią do różnych grup razem ze zdrowymi rówieśnikami, a o ich bezpieczeństwo zadba specjalnie zatrudniona pielęgniarka. Z myślą o małych cukrzykach zostanie też opracowany odpowiedni jadłospis.
- Nabór na nowy rok szkolny rozpoczął się w piątek. Spodziewamy się dużego zainteresowania - mówi Urszula Zamarło, dyrektorka Przedszkola nr 29.
Kierowane przez nią przedszkole jest prawdopodobnie pierwszą placówką w regionie, która będzie się specjalizować w opiece nad małymi diabetykami.
Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.
Witam tylko pozazdrościć ja od września siedzę po 5 godzin pod drzwiami zerówki bo nikt nie próbuje nawet się nauczyć podstawowych czynności mimo wcześniejszym deklaracjom pana dyrektora.
Moja Cukrzyca org (MojaCukrzyca.org) - Artykuły: Mali cukrzycy będą bezpieczni w przedszkolu Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.